
W ciepłe letnie dni w tym miejscu bywa tłoczno. Całe rodziny grillują tuż przy wodospadzie i chodzą po skałach żeby zrobić sobie zdjęcie ze spadającą wodą.



Jednak letni wodospad Powerscourt w słoneczny dzień to tylko woda szumiaca po skałach. W ponury jesienny dzień to miejsce wygląda zupełnie inaczej. Ludzi prawie nie ma, po grillach nie został ślad, za to wodospad jest olbrzymi. Tu nie ma śmiałka co by sobie strzelił fotkę na skałach. Wezbrany żywioł spada z tych samych 121 metrów. Efekt nieco inny...

Warto pojechać na Powerscourt Waterfall zimą po deszczach, bo dopiero wtedy widać, że to największy irlandzki wodospad.

Wodospadem leci w dół rzeka Dargle - na codzień wąska rzeczka, którą przecina szlak górski prowadzący na Djouce Mountain (4-5 godzin w obie strony). Normalnie rzeczkę przeskakuje się po kamieniach. Jednak przy wysokim stanie wody tak się nie da, trzeba byłoby skorzystać z mostu. Ale jedyny most został zniszczony przez żywioł kilka lat temu. Przez tą samą rzeczkę, która kilkaset metrów dalej spada jako Powerscourt Waterfall. Zapraszam na zimowe szlaki po górach Wicklow z PENDRAGON TOURS.


Warto pojechać na Powerscourt Waterfall zimą po deszczach, bo dopiero wtedy widać, że to największy irlandzki wodospad.

Wodospadem leci w dół rzeka Dargle - na codzień wąska rzeczka, którą przecina szlak górski prowadzący na Djouce Mountain (4-5 godzin w obie strony). Normalnie rzeczkę przeskakuje się po kamieniach. Jednak przy wysokim stanie wody tak się nie da, trzeba byłoby skorzystać z mostu. Ale jedyny most został zniszczony przez żywioł kilka lat temu. Przez tą samą rzeczkę, która kilkaset metrów dalej spada jako Powerscourt Waterfall. Zapraszam na zimowe szlaki po górach Wicklow z PENDRAGON TOURS.




