Ring of Kerry jest jedną z bardziej popularnych tras w Irlandii. Droga prowadzi wokół półwyspu Iveragh obfitującego w górskie i atlantyckie krajobrazy. Nietrudno tu spotkać autobus z turystami ze wszystkich krajów świata. Wystarczy jednak skręcić w odpowiednim miejscu i jesteśmy całkiem sami pośród dzikości natury. Motor można zaparkować na środku drogi, bo i tak mało kto tędy przejeżdża...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owce. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 lipca 2014
poniedziałek, 4 listopada 2013
Wilczarz irlandzki
W kraju pełnym owiec nie ma ani jednego wilka. Odpowiedzialny za to jest specjalnie wyhodowany przez Piktów i Celtów wielki pies - wilczarz irlandzki (Irish Wolfhound). Irlandzdcy królowie umieszczali go w swoich herbach. Był symbolem siły i posłuszeństwa - "łagodny gdy głaskany, dziki gdy sprowokowany".

Wilczarze przez setki lat broniły owczych stad przed drapieżnikami. Szybkie, silne i zwinne psy dopadały wilczych gardeł, bo do tego zostały wyszkolone.

W miarę postępu cywilizacji i po wynalezieniu prochu psom zaczęły pomagać strzelby. W połowie XIX wieku ostatni w Irlandii wilk został zabity gdzieś w górach Wicklow. Wilczarz irlandzki stał się zbędny.

Wilczarze przez setki lat broniły owczych stad przed drapieżnikami. Szybkie, silne i zwinne psy dopadały wilczych gardeł, bo do tego zostały wyszkolone.

W miarę postępu cywilizacji i po wynalezieniu prochu psom zaczęły pomagać strzelby. W połowie XIX wieku ostatni w Irlandii wilk został zabity gdzieś w górach Wicklow. Wilczarz irlandzki stał się zbędny.
Na początku XX wieku rasa została odtworzona z nielicznych potomków wilczarzy zasłużonych w obronie irlandzkich owiec. Dzisiejsze wilczarze nie są może tymi samymi wilczarzami co w czasach Celtów, ale kształt ich czaszek się zgadza. Najstarsze szczątki wilczarzy odnaleziono niedaleko wzgórza Tara, pochowane były w pobliżu grobów irlandzkich arcykrólów. Dziś psy te są łagodne i przyjazne dzieciom, dużo jedzą i potrzebują pobiegać. Nie muszą juz ścigać wilków.

Antropolog Grover Krantz, badacz śladów Wielkiej Stopy (amerykańskiego YETI) i wielki miłośnik wilczarzy przeszedł do historii wraz ze swoimi pieskami. W Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie znajdują się szkielety Krantza i jego trzech wilczarzy.

Krantz napisał w testamencie: "Całe życie byłem nauczycielem, więc dlaczego nie miałbym nim być po śmierci. Zostawiam mój szkielet dla potomnych, ale tylko wraz ze szkieletem mojego kochanego psa".


Antropolog Grover Krantz, badacz śladów Wielkiej Stopy (amerykańskiego YETI) i wielki miłośnik wilczarzy przeszedł do historii wraz ze swoimi pieskami. W Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie znajdują się szkielety Krantza i jego trzech wilczarzy.

Krantz napisał w testamencie: "Całe życie byłem nauczycielem, więc dlaczego nie miałbym nim być po śmierci. Zostawiam mój szkielet dla potomnych, ale tylko wraz ze szkieletem mojego kochanego psa".
piątek, 4 października 2013
Zachód słońca na klifach Slieve League
Wycieraczki nie nadążały. Jechaliśmy z Donegal na zachód i nie wyglądało to obiecująco. Jednak wspólna decyzja była: JEDZIEMY ANYWAY! W Killybegs przestało padać a potem w Teelin wyszło słońce. Wiatr wiejący od zachodu przegnał chmury. Wjechaliśmy na Bunglas, wzięliśmy niezbędny sprzęt i ruszyliśmy w górę.

Pogoda się zrobiła jak na zamówienie.

Chmury nad klifami wisiały jednak nieustannie. Im dalej szliśmy w górę, tym więcej było chmur.





Doszliśmy na szczyt, pooddychaliśmy chmurą, zrobiliśmy pamiątkowe fotki i zaczęliśmy wracać zanim się zrobi ciemno. Po wyjściu z chmury dostaliśmy bonusowe widoki.






Do samochodu dotarliśmy 10 minut po zachodzie słońca. Zmierzchało.

Pogoda się zrobiła jak na zamówienie.

Chmury nad klifami wisiały jednak nieustannie. Im dalej szliśmy w górę, tym więcej było chmur.

Doszliśmy na szczyt, pooddychaliśmy chmurą, zrobiliśmy pamiątkowe fotki i zaczęliśmy wracać zanim się zrobi ciemno. Po wyjściu z chmury dostaliśmy bonusowe widoki.
Do samochodu dotarliśmy 10 minut po zachodzie słońca. Zmierzchało.
czwartek, 3 października 2013
Irlandzki pies pasterski
Owczarek rasy border collie to pies stworzony przez celtyckich bogów z najlepszych białych i czarnych pasterskich kawałków. Ich zadaniem jest pomaganie irlandzkim pasterzom przy owcach.
Jednym z pasterzy na Ring of Kerry jest Brendan, opowiada turystom o codziennej pracy psów pasterskich i prezentuje ich umiejętności.

Brendan opowiada też o 21 rasach owiec, które są hodowane w Irlandii. Pokazuje które z nich są jadalne, a które hoduje się głównie dla wełny.

W kraju, gdzie nie ma wilków owce mogą się bezkarnie przemieszczać po łąkach, górach, klifach, drogach, mogą pić piwo w pubie, pozować do zdjęć etc, ale w genach mają zakodowany respekt przed wilkami, dlatego słuchają się dobrze wyszkolonych owczarków.

Psy maja świetny słuch, co pokazał nam Brendan mrucząc coś pod nosem do swojego psa który stał 300 metrów wyżej na wzgórzu. Pies usłyszał. Szkolenie psa do pracy z owcami trwa około półtora roku, umieją one rozpoznać komendy głosowe, gwizdane i gwizdkowe. Poniżej gwizdek Brendana.

Do Brendana w sezonie letnim zjeżdżają się całe autokary z różnych krajów. Brendan mówi po angielsku z akcentem z Kerry, przewodnik po lewej tłumaczy na niemiecki, przewodnik po prawej na hiszpański, nieliczni rozumieją Brendana od razu.

Jednym z pasterzy na Ring of Kerry jest Brendan, opowiada turystom o codziennej pracy psów pasterskich i prezentuje ich umiejętności. 
Brendan opowiada też o 21 rasach owiec, które są hodowane w Irlandii. Pokazuje które z nich są jadalne, a które hoduje się głównie dla wełny.

W kraju, gdzie nie ma wilków owce mogą się bezkarnie przemieszczać po łąkach, górach, klifach, drogach, mogą pić piwo w pubie, pozować do zdjęć etc, ale w genach mają zakodowany respekt przed wilkami, dlatego słuchają się dobrze wyszkolonych owczarków.

Psy maja świetny słuch, co pokazał nam Brendan mrucząc coś pod nosem do swojego psa który stał 300 metrów wyżej na wzgórzu. Pies usłyszał. Szkolenie psa do pracy z owcami trwa około półtora roku, umieją one rozpoznać komendy głosowe, gwizdane i gwizdkowe. Poniżej gwizdek Brendana.

Do Brendana w sezonie letnim zjeżdżają się całe autokary z różnych krajów. Brendan mówi po angielsku z akcentem z Kerry, przewodnik po lewej tłumaczy na niemiecki, przewodnik po prawej na hiszpański, nieliczni rozumieją Brendana od razu.

Zapraszam na fragment pokazu pracy psów na filmie który publikuję za zgodą pasterza Brendana. Pokazy przez całe lato na tyłach pubu Caitins przy drodze N70. Link.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
O CZYM JEST TEN BLOG
historia
(180)
ciekawostki
(148)
Pendragon Tours
(103)
chrześcijaństwo
(102)
podróże
(90)
średniowiecze
(80)
morze
(76)
ruiny
(64)
Dublin
(63)
zwyczaje
(63)
pogaństwo
(53)
klasztory
(50)
góry
(45)
zagadki
(45)
klify
(43)
opactwa
(43)
zamki
(43)
neolit
(39)
megality
(37)
Celtowie
(31)
Aran
(29)
Dingle
(29)
grobowce
(29)
okrągłe wieże
(29)
Irlandia Północna
(28)
legendy
(28)
celtycki krzyż
(26)
św. Patryk
(26)
film irlandzki
(25)
muzyka
(24)
dolmeny
(23)
puby
(19)
książki
(18)
obrzędy
(15)
religia
(15)
Wikingowie
(14)
connemara
(14)
kamienne forty
(13)
newgrange
(13)
menhiry
(12)
galway
(11)
boyne
(10)
konflikt
(10)
zima
(8)
bitwy
(7)
ogham
(7)
wielki głód
(7)
święta
(7)
kamienne kręgi
(6)
loughcrew
(6)
manuskrypty
(5)
wywiady
(5)
opowieści z krypty
(4)
Clootie
(3)
Fourknocks
(3)
Samhain
(3)
Trim
(3)
pierścień claddagh
(3)
Sheela-na-Gig
(2)
leprechaun
(2)
murale
(2)
św. Walenty
(1)









