Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joyce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joyce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lutego 2013

James Joyce i jego ślady na trotuarze

Rozwiązanie fotozagadki


Na zdjęciu konkursowym widoczny jest fragment jednej z tablic wmurowanych w chodniki najruchliwszych ulic Dublina. Tablice upamiętniają dublińskiego pisarza, Jamesa Joyce'a. Pan w kapeluszu to Leopold Bloom, bohater "Ulissesa", najbardziej znanej powieści Joyce'a. 

Zagadkę jako pierwsza rozwiązała Kinga i do niej powędruje pakiet z nagrodami. Kolejna fotozagadka za miesiąc. Serdecznie zapraszam.
_________________________________________________________________
Metalowe tablice wmurowano w dublińskie chodniki w 1988 roku jako hołd dla jednego z ważniejszych irlandzkich pisarzy. Tablic jest 14 i noszą nazwę Joyce Walk. W James Joyce Centre na 35 North Great George's Street można za €5 kupić audio-przewodnik, który oprowadzi po każdym miejscu, gdzie wmurowano tablicę i objaśni związki pomiędzy pisarzem, Leopoldem Bloomem oraz Dublinem w 1904 roku.



Pierwsza tablica znajduje się przed wejściem do księgarni Eason na Abbey Street. 110 lat temu znajdowała się tu redakcja gazety "Irish Independent", gdzie starał się drukować fikcyjny pan Bloom. Ostatnia tablica wmurowana jest przed Muzeum Narodowym na Kildare Street. Pozostałe znaleźć można na O'Connell Street, moście O'Connella, przed Trinity College, na Graftonie, Duke Street i Dawson Street. Na każdej tablicy znajduje się cytat z "Ulissesa". 




Tablice można zobaczyć patrząc pod nogi, a to nie zawsze jest proste na zatłoczonych chodnikach. Bardzo łatwo je po prostu przegapić. Joyce wywarł jednak spory wpływ na literaturę. "Ulisses" jako książka "nieobyczajna" w Irlandii i Wielkiej Brytanii był zakazany, a w
 Stanach był publicznie palony. Joyce został autorem "najlepszej książki, której nikt nie przeczytał". Trudno jego książki czytać a jeszcze trudniej rozumieć. Ale wielkim pisarzem był. 



Joyce wyemigrował z Irlandii w wieku 22 lat i 
wszystkie swoje książki napisał na obczyźnie. Jednak opisał w nich Dublin tak dokładnie, że gdyby kiedyś został on zmieciony z powierzchni ziemi, to można by go odbudować na podstawie opisów zawartych w "Ulissesie" czy "Dublińczykach". 



Joyce zmarł w Zurychu, jako chory na syfilis, ślepy na jedno oko pijak bez grosza przy duszy. Dał się poznać jako arogant, nihilista, impertynent, heretyk i zboczeniec. Jeśli ktoś go nie lubi to podczas zwiedzania Dublina może go symbolicznie podeptać.

środa, 17 października 2012

W wieży Jamesa Joyce'a

Niedaleko Dublina, w Sandycove znajduje się muzeum poświęcone osobie Jamesa Joyce'a. Mieści się w przysadzistej wieży typu Martello tuż nad brzegiem Morza Irlandzkiego. Zazwyczaj aby zwiedzić muzeum należało się zapowiedzieć telefonicznie, ale teraz do końca października wieża Joyce'a jest otwarta codziennie, a zwiedzanie jest bezpłatne. 



Sam James Joyce'a spędził w wieży 6 nocy w 1904 roku. Skorzystał z gościny swojego dublińskiego przyjaciela - był nim Oliver St. John Gogarty - lekarz z zawodu, poeta z zamiłowania i pijak z wyboru.



Na szczycie wieży, z której roztacza się widok na Zatokę Dublińską rozgrywa się pierwsza scena z "Ulissesa" - książki, którą niełatwo przeczytać. Jej ekranizację też niełatwo można było obejrzeć, bo przez lata była w Irlandii zakazana. Tu fragment z wieży.



Muzeum Jamesa Joyce'a mieści się w wieży zbudowanej na początku XIX wieku, kiedy Anglicy okupujący Irlandię obawiali się ataku Napoleona. Wieże Martello rozmieszczone wzdłuż wybrzeża Irlandii miały bronić wyspy przed wojskami francuskimi. Na szczycie zamontowana była wielka armata obracająca o 360 stopni  na specjalnych szynach a wewnątrz miał stacjonować mały garnizon 
brytyjskiego wojska. 



Napoleon nie był zainteresowany podbojem Irlandii więc wieże Martello się nigdy nie przydały. Solidnie zbudowane z kamienia stoją w większości do dziś. Prosta konstrukcja, trzy poziomy, kręte schody i żołnierski wychodek.



Pamiątek po Joysie jest tu bardzo dużo. Książki, listy, notatki, przedmioty osobiste, meble, laska, gitara, okulary, etc. Dla zainteresowanych jego twórczością to bardzo dobre i historyczne miejsce. 




Na środkowym poziomie zachowano oryginalny wystrój wnętrza, gdzie Joyce spędził owe sześć nocy. Stół, łóżko, lampa naftowa, piecyk, czajnik i flaszki z natchnieniem. Surowe ściany i proste wyposażenie. Oraz czarna pantera, która pojawiła się w jakimś pijanym zwidzie.



Po innym zwidzie Gogarty wycelował w Joyce'a z pistoletu i wypalił. Chybił, ale James Joyce po tym wydarzeniu wyprowadził się z wieży, niedługo potem wyjechał z Irlandii i już nigdy do niej nie wrócił.



Wieżę można zwiedzać do końca października.

O CZYM JEST TEN BLOG

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...