czwartek, 17 maja 2012

Jeden dzień w Irlandii - fotoalbum

Wpadł do mojej kolekcji nowy album: "One day for life in Ireland". Zebrano w nim amatorskie fotografie zrobione w ciągu jednego dnia i ukazujące zwykłą irlandzką codzienność lat 80.  




7 maja 1988 roku przez całą dobę ludzie mieli dokumentować swoje codzienne życie. Od północy do północy kto miał aparat - robił zdjęcia. Do organizatorów napłynęło kilkadziesiąt tysięcy fotografii. Do albumu wybrano 250 zdjęć. Cała akcja została zorganizowana z inicjatywy Irish Cancer Society. "Co czwarty Irlandczyk choruje na raka, a co siódmy na raka umiera" - głosi słowo wstępne w albumie. 
Polecam gorąco ten album. Poniżej kilka wybranych zdjęć.



15 komentarzy:

  1. mleczarz wymiata :P a album faktycznie musi byc swietny:) ... po zastanowieniu podoba mi sie tez kon z kogutem:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo zwierząt na tych zdjęciach.

      Usuń
  2. Album jest GENIALNY!!! Tylko gdzie go kupic? Jestem gotowa leciec juz teraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyślą Ci http://www.ebay.co.uk/itm/One-Day-for-Life-in-Ireland-Gay-Byrne-Good-Book-/190646786435

      Usuń
  3. Super sprawa! Tak sobie pomyślałem, że z tych zdjęć bija taka jakaś radość. W porównaniu z Polską tamtego okresu, (czyli 1988 roku) jest bardziej kolorowo (i nie chodzi tylko o kolorowe foty) ale wydaje się inaczej, lepiej. Takie mam wrażenie. Chociaż pamiętać trzeba jednak, że łatwo się wtedy w Eire nie żyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie inny świat, dlatego interesujący ;)

      Usuń
  4. Witaj
    Różnorodność tematów, jak to to bywa - ilu ludzi tyle spojrzeń na świat i otaczające nas życie :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny album, widać że Irlandczycy mimo wszystko mają pozytywne nastawienie do życia. Wiadomo skąd tak często nowotwór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Album zajefajny! A co do przyczyn nowotworów - rozejrzyjcie się po Irlandii, droga ludności napływowa znad Wisły, Odry i Warty: tylko dzieci, i to maleństwa(!) nie palą. Cała Irlandia to jeden wielki dymiący papieros, szczególnie pod koniec lat 80-tych zeszłego stulecia. To jest główny powód. Poza tym, Irlandia w 1988 nie była jeszcze nawet raczkującym (Zielonym)Celtyckim Tygrysem, nie widać było nawet zalążków tych kłów i pazurów.Poziom życia był raczej nędzny, stąd i kwestie ochrony zdrowia, profilaktyki itd, itp. były w głębokiej dziurze. A jak się doda jedno z drugim i wyciągnie wnioski.... odpowiedź nasuwa się sama.

      Usuń
  6. Pytam, bo kiedyś ktoś mi wspominał, że Irlandczycy podobno w nieświadomości często żenią się ze swoimi dalekimi krewnymi i potem właśnie chorują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się potocznie uważa. Zjawisko dotyczy każdej zamkniętej społeczności, gdzie nie ma napływu świeżej krwi i genów.

      Usuń
  7. Ależ mam ochotę na ten album!
    Pierwsze zdjęcie;cztery buzie dzieciaków na oko 5-6 latki,w tym samym wieku co mój obecnie 30-letni syn.Jestem bardzo ciekawa jak dziś wyglądają i jak potoczyły się ich losy?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Takich akcji powinno być więcej, gdyby u nas coś takiego ogłosić, organizatora by zasypało, teraz każdy wszystko fotografuje, byłoby z czego wybierać, album byłby niesamowity.

    OdpowiedzUsuń

O CZYM JEST TEN BLOG

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...