Początkowo na cotygodniowych niedzielnych marketach sprzedawano warzywa, mięso, torf, odzież czyli wszystko to co jedni wytwarzali a inni tego potrzebowali. Ta forma handlu pozwalała zaopatrywać się Irlandczykom w najważniejsze produkty. Poza tym była to okazja do spotkania się i do rozmowy, którą Irlandczycy bardzo cenią. Z czasem w Irlandii zaczęło przybywać sklepów, gdzie łatwo można można było kupić potrzebne rzeczy, natomiast na coniedzielnych targach zaczęły się pojawiać rzeczy niepotrzebne.
Obecnie pchli targ na wsi nowi nazwę car boot sale (wyprzedaż z bagażników). To urocze miejsce, które pojawia się raz na kilka tygodni gdzieś na terenie szkoły, kościoła, boiska, wszędzie tam gdzie da się zaparkować, otworzyć bagażnik i wyłożyć na stole lub kocu to co w domu jest już niepotrzebne.
Staram się odwiedzać każdy mijany taki market bo lubię grzebać w starociach. W polskiej cywilizacji takie rzeczy są w antykwariatach albo w Desie, tu wystarczy trafić na odpowiedni bagażnik i za kilka euro kupić fajne cacko albo album ze starymi zdjęciami. Polecam tabliczki typu "wyprzedaż z bagażników, niedziela, koło kościoła".
Staram się odwiedzać każdy mijany taki market bo lubię grzebać w starociach. W polskiej cywilizacji takie rzeczy są w antykwariatach albo w Desie, tu wystarczy trafić na odpowiedni bagażnik i za kilka euro kupić fajne cacko albo album ze starymi zdjęciami. Polecam tabliczki typu "wyprzedaż z bagażników, niedziela, koło kościoła".
U nas jest pod abe olbrzymi market ale sie skiepscil odkad opanowali go polaky. Szukamy innego.
OdpowiedzUsuń...cudna ta klamerka...już byłaby moja;-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam. U nas różnie bywa. Czasami są sklepy ze starociami, gdzie można za niewielką cenę nabyć ciekawe rzeczy typu porcelana, żyrandole, meble....Ja się zwykle zaopatruję właśnie w porcelanę. Rodzice kupili niegdyś piękne żyrandole za 70, 80 zł, gdzie w markecie stylizowane na stare kosztują 400, 500 zł...
OdpowiedzUsuńW Krakowie pchli targ jest co sobotę na Kazimierzu, ale ceny ogromne...
Podoba mi się idea nadawania drugiego życia rzeczom komuś już niepotrzebnym.
Witaj
OdpowiedzUsuńTaki targ dla mojego Męża, ja za starociami nie przepadam...
Spokojnego tygodnia życzę :)
tagi targ jest super ja wygrzebałam tam srebrna łyzeczke zdobiona i ładny ametyst niezłego rozmiaru , czasem sa graty i nie mozna nic znalezc ale czasem mozna wygrzebac całkiem niezłe rzeczy :))) polecam
OdpowiedzUsuń