sobota, 14 kwietnia 2012

Pamiątki z Titanica

Titanic zbudowany w stoczni Harland and Wolff w Belfaście zatonął 100 lat temu. Dziś sama stocznia jak i pamięć o katastrofie są częścią krajobrazu Belfastu. Nie dla wszystkich jest to takie oczywiste, nieraz spotkałem się ze zdziwieniem moich klientów, kiedy im mówiłem, że Titanica zbudowano w Irlandii. Chodząc po mieście nie da się nie zauważyć akcentów związanych z najsłynniejszym brytyjskim liniowcem. 



Liczne fotografie związane z budową, wodowaniem i wnętrzami Titanica wystawione są na wystawie w City Hall w samym centrum Belfastu. W reprezentacyjnym budynku miasta pokazuje się głównie ogrom statku, jego świetność, przepych i detale, bo o błędach konstrukcyjnych i samej tragedii i tak wszystko już wiadomo. Chociażby z filmu ;)



W wielu pubach tradycyjnie po irlandzku wiszą stare zdjęcia, sporo w tym temacie. Gdyby je wszystkie zebrać, uzbierałaby się całkiem niezła kolekcja. W samym centrum Belfastu, naprzeciwko City Hall stoją 
wzdłuż Donegall Square wysokie jak czwarty komin Titanica słupy upamiętniające słynne liniowce ze stoczni H&W. Tuż pod nimi, na chodniku - pamiątkowe tablice z krótką historią olbrzymów. RMS Atlantic - zatonął w 1873 roku. RMS Titanic - góra lodowa w 1912. HMHS Britannic - zatopiony przez niemiecką minę w 1916. RMS Celtic - wpadł na skały Cobh w 1928 roku. Długa aleja pamięci w samym sercu dzielnicy handlowej. Wkomponowana w architekturę i prawie niezauważalna. Można by powiedzieć - duchy liniowców wrośnięte w środek miasta.


Dwie żółte olbrzymie suwnice nazwane Samson i Goliat widoczne już z kilku kilometrów to również jeden z symboli Belfastu. Ciągle w ruchu z wielkimi literami H&W, znaczą miejsce największych na świecie suchych doków i kolebkę Titanica.  



Miejsc, gdzie można kupić pamiątki związane z Titanicem jest w Belfaście mnóstwo. Pełen wybór asortymentu, od pocztówek i plakatów przez magnesy na lodówkę, czapki kapitańskie i okolicznościowe bejsbolówki po reprodukcję ostatniego menu z okrętowej restauracji wydaną w pięknych oprawach (
£ 50). 

Ja mam swoją własną pamiątkę związaną z Titanicem, którą znalazłem około 300 km od Belfastu w szczerych polach hrabstwa Westmeath. Trzy lata temu zabłądziłem na pasterskich dróżkach środkowej Irlandii szukając jakiegoś starego kościoła i przypadkiem natknąłem się na zrujnowany dom, przy którym do kamiennego muru ktoś przyczepił tabliczkę, że tu mieszkał jeden z pasażerów feralnego rejsu, niejaki Pat Fox.  


Moje śledztwo wykazało, że Pat Fox pracował w Ameryce, a do starej Irlandii przypłynął na Wielkanoc roku 1912, żeby odwiedzić swoich rodziców. Był robotnikiem budowlanym, więc miał powrotny bilet na Titanica w trzeciej klasie - za jedyne £7 i 15 szylingów. Być może podróżował nawet na tym samym pokładzie, co Leonardo di Caprio w filmie. Fox utonął w zimnym morzu mając zaledwie 23 lat. Z domu jego rodziców zostały zaledwie trzy ściany i poza kamieniami nie ma tam nic, co mogłoby opowiedzieć o tamtych czasach, jednak czułem, że dotknąłem prawdziwej historii z czasów Titanica. Okolica nie zmieniła się przez ten czas za wiele, dom zapadł się i tylko na starym murze pojawiła się pamiątkowa tabliczka. Pat Fox jednak na zawsze pozostanie jednym z pasażerów Titanica, wiecznie młodym człowiekiem z Boher. A ja mam swoją pamiątkę z Titanica - malutki kamyk z jego dawnego domu. 

9 komentarzy:

  1. W artykule, do którego linkujesz piszą, że Pat miał 28 lat. Kto ma rację? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w tym jednym miejscu ma 28, w spisach pasażerów ma 23. A link dałem taki bo jest tam mowa o mszy w jego intencji.

      Usuń
  2. Witaj
    Dziś cały dzień o słynnej katastrofie, słyszymy za i przeciw.Ale pewnie niejedna tajemnica zatonęła...
    Pozdrawiam na spokojny tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z katastrofami tak jest... Pozdrawiam.

      Usuń
  3. W Belfaście nieopodal Oddysey Arena w tamto lato budowali, kończyli nawet chyba, jakąś futurystyczną, nowoczesną, szklaną budowlę. Była chyba ona związana z Titaniciem i obchodami 100 lecia? Bodajże muzeum ale do końca nie jestem pewien? Za jakiś czas wychodzi film, a raczej powtórka słynnego hitu Camerona z 97 roku, tylko że w wersji 3D - ciekawe jak w tej technice będzie wyglądało zatonięcie słynnego kolosa? Taka mała reklamka z mojej strony ale polecam, na temat tego filmu właśnie: http://www.full3d.pl/titanic-3d-rendez-vous-z-legenda-kina/

    pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał tam być budynek w kształcie Titanica, może to jest ten obiekt o którym mówisz, ale moim zdaniem niepodobny. Nie bylem tam, bo wiele starszych rzeczy jest w Belfaście wartych obejrzenia :) Film chętnie zobaczę w 3D ale wolałbym w 4D tylko że latem, bo z tego seansu się w suchym ubraniu nie wychodzi :)

      Usuń
  4. Niby zwykłe miasto, ale ciągnie mnie do niego straszliwie, chcę tam wrócić kiedyś. Na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wrócisz, ale niby zwykłe miasto? Chyba zwykłe angielskie, bo w Irlandii drugiego takiego to ze świecą.

      Usuń
  5. W sumie to każde miasto jest zwykłe, mieszkają żyją pracują ludzie, jedzą, śpią, chodzą po ulicach nie zważając, że turyści walą drzwiami i oknami żeby coś w tym ich mieście pozwiedzać, nawet z drugiego końca świata ściągają.

    Odwiedzenie Belfastu po raz drugi wrzucam do worka z marzeniami do spełnienia. Kilka marzeń już się spełniło :) No tylko na okręcie podwodnym jeszcze nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń

O CZYM JEST TEN BLOG

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...