
Wszędzie służby przeciwpowodziowe w pogotowiu i tysiące worków z piaskiem.

Bramy i drzwi do domów i sklepów pozabezpieczane. Stosy worków czekają w zapasie na paletach i ciężarówkach.

A w niektórych miejscach już pracują pompy usuwając wodę, która jakoś się wcześniej przedostała.

Po drewnianym moście wciąż można przejechać na wyspę Bull, ale fale bardzo chlapią i cały samochód jest potem słony. Tak tam wiało, że jak wróciłem do samochodu to nie miałem dwóch liter w rejestracji. Byle do wiosny.
O Bull Island pisałem tu: Wyspa Latawców.

Przewalona sprawa z tymi domami tuż nad wielką wodą. Powinny być jakieś zniżki dla osób wynajmujących na czas zalewowy. Co z tego, że fajne widoczki i blisko morze, jak w takiej chacie musi być pierońsko zimno zimą przez ten hulający wiatr. I ten ciągły strach przed zalaniem. Ciężka sprawa.
OdpowiedzUsuńA wiesz, jakie drogie są te domy?
UsuńPrzypuszczam, że nie tanie :) Lokalizacja definiuje cenę.
UsuńBiedne to Wybrzeże w tym roku, patrzę i czytam cały czas jak wieje i zalewa.
OdpowiedzUsuńSuper sztorm Christine przyniósł ze sobą €300 mln strat
OdpowiedzUsuńDziś ma się spotkać rządowa specjalna grupa ds. Planowania Kryzysowego w celu omówienia akcji oczyszczania kraju.
Najbardziej ucierpiały hrabstwa: Galway, Clare, Mayo, Kerry, Cork i Wexford.